Strona glowna

Czwartek, 23 września 2021, Do końca roku 99 dni Imieniny: Bogusława, Liwiusza, Tekli

Wiadomosci

Podróż śladami Singera zakończyła się w Biłgoraju (FOTO)

Dodane: red Data: 2021-07-30 10:08:23 (czytane: 1157)  Wersja do druku

29 lipca br., w Biłgoraju zakończyła się 11. edycja Festiwal Śladami Singera. W tym roku wydarzenie zawitało do trzynastu miast Lubelszczyzny. Trasa wędrówki wiodła od Kraśnika, przez Janów Lubelski, Kock, Bychawę, Lubartów, Lublin, Piaski, Łęczną, Krasnobród, Goraj, Józefów, Szczebrzeszyn do Biłgoraja.

Po zeszłorocznej przerwie, spowodowanej pandemią koronawirusa, Festiwal powrócił w fizycznej formie na ścieżki Lubelszczyzny. W tym roku, wraz z artystami z Fundacji Sztukmistrze przewędrował miasta, które opisywał noblista Isaac Baszewis Singer. -Zachowaliśmy tradycyjną formułę festiwalu – w każdej z miejscowości zatrzymamy się na dwa dni. Pierwszy dzień to bardzo kameralne spotkanie, a podczas niego przedstawienie plenerowej instalacji "Singer contra Singer" oraz prezentacja festiwalowej gazety „Sztukmistrz” przygotowanej dla każdej miejscowości , która odwiedzamy - informuje Witold Dąbrowski, dyrektor Festiwalu. Podczas pierwszego dnia była także możliwość obejrzenia filmu dokumentalnego "Warszawa - pejzaż z Singerem" i spektaklu literacko - muzyczny "Opowieści z Nocy”.

festiwal_sladami_singera__1_.JPG

Drugi dzień to prezentacja telewizyjnej adaptacji spektaklu "Opowiadania dla dzieci”, czyli ośmiu opowiadań, które przenoszą nas z Nowego Jorku w czas biblijny, a potem do mitycznego Chełma. Ostatnim punktem programu będzie sławny już spektakl cyrkowo - teatralny „Przyjaciele Sztukmistrza”, inspirowany prozą Izaaka Baszewisa Singera. Finałem był spektakl muzyczno - cyrkowy w wykonaniu artystów z Fundacji Sztukmistrze w reżyserii Arkadiusza Ziętka.

festiwal_sladami_singera__2_.JPG

Festiwal „Śladami Singera” odwiedzanie miasteczek Lubelszczyzny rozpoczął w 2011 roku odwiedzając Tyszowce, Józefów, Szczebrzeszyn, Biłgoraj i Lublin. W 2012 roku dołączyła Bychawa, a w 2013 Kraśnik. W 2014 roku, Festiwal gościł także w Krasnobrodzie, w 2015 w Kocku, w 2016 w Piaskach, a w 2017 dołączył Janów Lubelski. Od 2018 roku na mapie Festiwalu obecny jest Chełm, a od 2019 Goraj. W roku ubiegłym dołączyła Łęczna, w tegorocznej edycji Lubartów.

festiwal_sladami_singera__3_.JPG

festiwal_sladami_singera__4_.JPG

festiwal_sladami_singera__5_.JPG

festiwal_sladami_singera__6_.JPG

festiwal_sladami_singera__7_.JPG

festiwal_sladami_singera__8_.JPG

/bilgoraj.com.pl/

Przeczytaj również:
Terenowa akcja poboru krwi. Krwiobus zaparkowała przy Starostwie Powiatowym (2021-09-23 15:57:32) - Komentarzy:(2)
Maty na balkon - jak zapewnić sobie dyskrecję (2021-09-23 14:32:12) - Komentarzy:(0)
Pizza na Dzień Lenia (2021-09-11 13:46:26) - Komentarzy:(0)
Policjanci zabezpieczyli nielegalne automaty do gier hazardowych (2021-09-23 11:24:20) - Komentarzy:(0)
Od lekcji o ubezpieczeniach po indeksy na studia (2021-09-23 08:14:16) - Komentarzy:(0)
Zmiana regulaminu i wysokości opłat za parking przy Pocztowej (2021-09-23 08:07:48) - Komentarzy:(1)
Chciała odebrać zysk z kryptowaluty, w którą nigdy nie inwestowała. Straciła prawie 50 tys. zł (2021-09-22 08:21:51) - Komentarzy:(5)
Dzwoni nieznany numer - co zrobić i gdzie sprawdzić właściciela? (2021-09-21 08:59:25) - Komentarzy:(1)
Uczeń z Biłgoraja laureatem wojewódzkiego konkursu (2021-09-21 08:37:35) - Komentarzy:(0)
Biłgorajanie zmieniają źródła ciepła (2021-09-20 13:36:35) - Komentarzy:(6)


  Komentarze (4)
     

2021-07-31 20:37:16
Gorszą się faktem, że Singer i inni literaci pokazują złe strony swoich bohaterów. Niestety nie ma narodu idealnego, w każdym zdarzają się czarne owce, w polskim też.

2021-07-31 20:34:39
W każdym narodzie są zacni ludzie ale take dranie, wykolejeńcy, zboczeńcy itd. W książkach Singera ale i innych pisarzy takie przypadki są opisywane. Zakłamani są ci, którzy się gorszą prawdą.

2021-07-31 19:10:03
O tym, że jest antysemitą przekonał się Isaac Beshevis Singer. Głównie za zdanie: „Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu. Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje, on go stworzy”. Ale nie tylko za to. Laureat literackiej nagrody Nobla stał się celem nienawistnych ataków swych współplemieńców przede wszystkim za literackie opisy biednych Żydów z Nalewek, nalewkowych landszaftów i scenek rodzajowych. Abraham Shulman pisał: „Żydowscy krytycy słusznie oskarżali go o antysemityzm, o przedstawianie Żydów, jako grzeszników, lubieżników, nikczemników, plugawców […] wszystko, co stworzył Singer jest jednym wielkim podręcznikiem zboczeń”. Chaim Finkelstein przekonywał, że pisarz nie zasłużył na Nobla, bo w jego twórczości Żydzi są „seksualnie chorobliwi”, a rabini „mają grzeszne myśli”. Mordechaj Canin nazwał przedwojenne powieści Singera „literaturą klozetową”. Weźmy inny przykład, też z polskiego podwórka. Gdy zapytano Grynberga o książkę „Inny świat. Zapiski sowieckie” i dlaczego zrobił z jej autora antysemitę, odpowiedział: „W tej książce wszyscy Żydzi są skarykaturowani, odczłowieczeni i wstrętni. To fałszywa, antysemicka proza […] są niezliczone opisy Żydów szkaradnych – fizycznie i charakterologicznie”. Grynberg przyznał też, że to przez te „antysemickie akcenty” książka nie zrobiła kariery, do której była predestynowana, o 20 lat wyprzedzając „Archipelag Gułag” Sołżenicyna. Dodajmy przy tym, że Gustaw Herling-Grudziński też był Żydem. Od nalewkowych bogaczy, z tych samych powodów, dostało się też Julianowi Tuwimowi za rym: „Judejczykowie falą na nas walą”.

W nowo powstałym Izraelu tamtejsi przywódcy gardzili Żydami z Polski, kpiąc z nich, że „szli jak owce na rzeź”, a ocalonych z Zagłady nazywali mydłem. Ponieważ Izrael chciał stworzyć nowego człowieka, zdolnego do wojen z Arabami, strachliwi Żydzi z Polski byli niegodni szacunku. W dodatku żydek z Nalewek był biedny. W czym zatem mógł być przydatny w budowaniu Izraela? Wszystko zmieniło się w latach 60. wraz z procesem Eichmanna, kiedy David Ben Gurion ujrzał w Holokauście nalewkowych Żydów potencjał do wyszlamowania z Niemiec miliardów marek. Trzeba także przypomnieć, że u zarania II RP, dopominając się w Sejmie o autonomię terytorialną, Żydzi krzyczeli o swojej biedzie. Tuż przed wojną, w 1938 r., żydowska ADL/B’nai B’rith głosiła: „W Polsce ponad trzy miliony Żydów – około 10 procent społeczeństwa i jedna piąta całej społeczności żydowskiej oczekuje zbliżającej się zagłady. W porównaniu z tym los Żydów niemieckich jest czymś błahym […]. Polscy Żydzi zawsze byli biedni”. Tak też, pogardliwie i z zawstydzeniem, byli postrzegani i taktowani przez bogatych Żydów amerykańskich. I czy nie z tego wynikało bierne podejście amerykańskich środowisk żydowskich wobec Zagłady Żydów w Polsce? A skąd brał się sprzeciw otorbionego przez Żydów Roosevelta, wobec przyjęcia uciekinierów z Europy, a także słowa Izaaka Greenbauma z Agencji Żydowskiej: „Gdyby mnie zapytano, czy dałbyś fundusze na ratowanie Żydów, odpowiedziałbym nie, i mówię jeszcze raz – nie! […] Jedna krowa w Palestynie jest warta więcej niż wszyscy Żydzi w Polsce!”. Dziś ci sami, którzy z pogardą i obojętnością spoglądali na swych biednych braci w Polsce, twierdzą, że owa żałosna chałaciarska biedota uciułała sobie przed wojną majątek wartości 300 miliardów dolarów. k Balinski

2021-07-30 16:46:25
Tlumy pelna widownia

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Imię:
Email:
Twój komentarz:

HTML = wył
X-code = wł

X-Kody:
  • [email]nazwa@domena.pl[/email]
  • [url]www.strona.pl[/url]
  • [b]pogrubiony[/b]
  •  

    Copyright © 2006 LubelskieOnline.pl