Strona glowna

Czwartek, 23 września 2021, Do końca roku 99 dni Imieniny: Bogusława, Liwiusza, Tekli

Wiadomosci

77. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego (FOTO)

Dodane: red Data: 2021-08-01 21:13:43 (czytane: 2565)  Wersja do druku

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Zamość Rejon Biłgoraj oraz Urząd Miasta Miasta Biłgoraja i środowiska patriotyczne Ziemi Biłgorajskiej, byli organizatorami uroczystości patriotyczno - religijnych związanych z 77. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Wydarzenie rozpoczęło się Mszą świętą celebrowaną w intencji Ojczyzny, Powstańców Warszawskich i Weteranów Żołnierzy Armii Krajowej.

Nabożeństwo sprawowane było w kościele św. Jerzego w Biłgoraju, a przewodniczył mu ks. Roman Sawic. Wspólnie modlił się także proboszcz prawosławnej parafii w Biłgoraju, ks. Karol Wilkiel. -Każda Msza święta jest pamiątką Zmartwychwstania Chrystusa, największego wydarzenia w historii naszego Zbawienia. Stajemy przy ołtarzu Chrystusowym ale także niejako przy ołtarzu Ojczyzny, bo to 77. rocznica szczególnego zrywu, ku zmartwychwstaniu jakim było Powstanie Warszawskie. Pozdrawiam wszystkich, którzy wspólnie z nami się modlą. Modlimy się za naszą Ojczyznę i tych, którzy dla niej poświęcili swe życie i przelali swą krew. Módlmy się za nas samych o mądrość dla nas, byśmy tę ofiarę odpowiedzialnie - na chwałę Bożą i ludzki pożytek - potrafili zagospodarować - mówił ks. Sawic.

roman_sawic.JPG

Po Mszy świętej, uczestnicy uroczystości przeszli ulicami z Orkiestrą Dętą im. Czesława Nizio i kompanią reprezentacyjną 25. Zamojskiego Batalionu Lekkiej Piechoty Wojsk Obrony Terytorialnej im. mjr. Stanisława Prusa ps. "Adam", pod Pomnik Żołnierzy Armii Krajowej w Parku Solidarności. Tam o godzinie "W", czyli o godzinie 17:00 zabrzmiały syreny. Następnie wciągnięto flagę narodową na masz i odśpiewano hymn narodowy. Po przemówieniach okolicznościowych i wystąpieniu historycznym nastąpiło złożenie kwiatów i zapalenie zniczy.

tomasz_ksiazek.JPG

-To nasze narodowe powstanie, a je należy czcić. Mimo, że Biłgoraj podczas Powstania Warszawskiego nie miał swych reprezentantów, bo krew przelana pod Osuchami wykrwawiła biłgorajskie oddziały AK i BCh, a ci którzy wyruszyli zatrzymani zostali przez sowietów między Zwierzyńcem, a Zamościem, to pamięta. -Doceniamy to, że gdyby nie powstańcy warszawscy, gdyby nie walcząca tam młodzież, gdyby nie rocznik "Kolumbów" gdyby nie waleczny lud stolicy, być może bylibyśmy kolejną republiką sowiecką i nie mówili po polsku. Jesteśmy tutaj z wdzięczności, szacunku i dla świadectwa, że ich ofiara nie poszła na marne i że doceniamy to co dla nas zrobili - mówi współorganizator rocznicowych wydarzeń, Tomasz Książek ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

powstanie_warszawskie.JPG

W uroczystościach uczestniczyli - obok pocztów sztandarowych i mieszkańców Biłgoraja - przedstawiciele władz państwowych z posłami Beatą Strzałką i Sławomirem Zawiślakiem na czele, przedstawiciele władz samorządowych powiatu, miasta i gminy Biłgoraj, przedstawiciele związków kombatanckich oraz harcerze i członkowie GRH "Wir". Obecni byli także kibice Łady Biłgoraj oraz motocykliści.

wojska_obrony_terytorialnej.JPG

Powstanie warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku i trwało do 3 października 1944 roku. Było to wystąpienie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, zorganizowane przez Armię Krajową w ramach akcji „Burza”, połączone z ujawnieniem się i oficjalną działalnością najwyższych struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Największa operacja militarna Armii Krajowej Swoim maksymalnym zasięgiem objęła część lewobrzeżnych dzielnic miasta, niewielki obszar prawobrzeżnej Warszawy, a także Puszczę Kampinoską, Legionowo i okolice Marek. Była to największa bitwa, stoczona podczas II wojny światowej przez organizację podziemną z wojskami okupacyjnymi.

/bilgoraj.com.pl/

Przeczytaj również:
Terenowa akcja poboru krwi. Krwiobus zaparkowała przy Starostwie Powiatowym (2021-09-23 15:57:32) - Komentarzy:(2)
Maty na balkon - jak zapewnić sobie dyskrecję (2021-09-23 14:32:12) - Komentarzy:(0)
Pizza na Dzień Lenia (2021-09-11 13:46:26) - Komentarzy:(0)
Policjanci zabezpieczyli nielegalne automaty do gier hazardowych (2021-09-23 11:24:20) - Komentarzy:(0)
Od lekcji o ubezpieczeniach po indeksy na studia (2021-09-23 08:14:16) - Komentarzy:(0)
Zmiana regulaminu i wysokości opłat za parking przy Pocztowej (2021-09-23 08:07:48) - Komentarzy:(1)
Chciała odebrać zysk z kryptowaluty, w którą nigdy nie inwestowała. Straciła prawie 50 tys. zł (2021-09-22 08:21:51) - Komentarzy:(5)
Dzwoni nieznany numer - co zrobić i gdzie sprawdzić właściciela? (2021-09-21 08:59:25) - Komentarzy:(1)
Uczeń z Biłgoraja laureatem wojewódzkiego konkursu (2021-09-21 08:37:35) - Komentarzy:(0)
Biłgorajanie zmieniają źródła ciepła (2021-09-20 13:36:35) - Komentarzy:(6)


  Komentarze (17)
     

2021-08-03 10:37:38
Komentator pisze , że przeciwko wartościom katolickim jest "lewactwo i neoliberalizm", dlaczego nie dodaje, że to błędy ludzi Kościoła Katolickiego ( pedofilia, zakłamanie, pazerność ) wielu ludzi zrażają do tej instytucji. Nie znaczy to, że wszystkie te osoby nie przestrzegają zasad przynależnych przyzwoitemu człowiekowi.

2021-08-02 20:35:10

Niemcy nie znali litości. We wsi Sochy w 1943r. w trakcie pogromu wymordowali 45 dzieci, 52 kobiety i 88 mężczyzn.

globalne-archiwum.pl on 2 sierpnia, 2021

Każdemu, kto zechce wnikliwiej zgłębić wyżej wspomnianą historię, polecamy książkę pod tytułem: „Mała zagłada”. Jest to pozycja autorstwa Anny Janko, córki ocalałej z niemieckiej rzezi Teresy Ferenc. I zawsze pamiętajmy o historii, pamiętajmy o przeszłości tak, aby ustrzec się możliwości jej powtórzenia. Pamiętajmy także o historii, ponieważ to nasze korzenie, które tworzą i kształtują tożsamość naszego narodu.

Polska została umiejscowiona w sercu Europy, można więc napisać, że jest sercem Europy. I jeżeli spojrzymy na poziom degeneracji społecznej, degeneracji cywilizacyjnej i szeroko pojętej degeneracji cywilizacji łacińskiej na zachodzie Starego Kontynentu, to szybko dojdziemy do wniosku, że wartości typu Bóg, honor, ojczyzna a także wartości rodzinne czy międzyludzkie głównie przetrwały jeszcze w Polsce. W chwili obecnej wyżej wspomniane wartości są zagrożone, ponieważ wypowiedziano im otwartą wojnę ideologiczną opartą na lewactwie i neoliberalizmie.

Polska kultura stanowi drzazgę w oku zachodnich ideologii, które chcą stworzyć człowieka na nowo, chcą go po prostu dehumanizować. Miejmy tego świadomość, aby skuteczniej sprzeciwiać się deprawacji płynącej do naszej Ojczyzny z tak zwanych „krajów oświeconych i rozwiniętych”. Dodatkowo należy zauważyć, że Polska byłaby w chwili obecnej w znacznie lepszym położeniu gdyby nie nasz zachodni sąsiad Niemcy. Którzy to Niemcy w czasie II wojny światowej doszczętnie zrujnowali Rzeczpospolitą, wymordowali naszych rodaków i okradli bogactwa Polski.

Zatem, gdyby nie Niemcy to prawdopodobnie dziś, to Polska byłaby na znacznie wyższym poziomie rozwoju i to Niemcy jeździliby do naszego kraju w poszukiwaniu pracy. Tego też miejmy świadomość, zwłaszcza w momencie, w którym wmawia się nam, że trzeba dokonać jakiegoś nowego resetu w stosunkach z Niemcami. Wcześniej nim o tym w ogóle pomyślimy, Polska jako naród musi wyegzekwować od Niemiec spłatę odszkodować powojennych.

Naród niemiecki wyniósł Adolfa Hitlera do władzy, takie są fakty, a te fakty ukazują nam, że Niemcy to wrogi naród, który posiada w sobie pewnego rodzaju gen nazizmu i urojonej wyższości nad innymi nacjami. To z kolei prowadzi nas do meritum, o którym chcemy dziś napisać a chcemy napisać o bestialstwie żołnierzy niemieckich. Bestialstwie, które de facto nie znało umiaru i nie posiadało żadnych granic.

A mamy tutaj na myśli przede wszystkim to, że Niemcy nie mieli żadnej litości nawet dla dzieci, tych małych, często nieświadomych i całkowicie bezbronnych dzieci. Wystarczy przypomnieć datę 1 czerwca 1943 roku, kiedy to niemiecki najeźdźca dokonał pogromu na mieszkańcach wsi Sochy, na Lubelszczyźnie. Bilans wówczas dokonanego mordu opiewał na liczbę czterdziestu pięciu dzieci, pięćdziesięciu dwóch kobiet i osiemdziesięciu ośmiu mężczyzn.

Bestialskie ludobójstwo przeżyło niewielu, ale dali oni świadectwo prawdzie, a byli nimi: Helena i Jan Sochowie, Teresa Ferenc, Danuta Skrzypa, Bronisława Szawara, Helena Rataj, Stanisław Psiuk, Stefania i Michał Dyjakowie. Ci ocaleni z niemieckiego piekła, nie zostawili prawdy zakopanej gdzieś daleko pod stertą nawarstwiających się kłamstw, ale odważnie zaświadczyli, jaka była prawda tamtejszych szokujących wydarzeń.

Po dokonanym mordzie, notabene, który odbył się w dniu dziecka. Niemcy wezwali swoje lotnictwo, które przy użyciu bomb dokończyło ludobójczego dzieła, to jest zagłady wsi i jej mieszkańców, już pomordowanych mieszkańców. Należy również zauważyć, że jest to jeden z wielu przypadków niemieckiego okrucieństwa, którym nasz zachodni sąsiad zalał Polskę w czasie II Wojny Światowej. To wówczas krew polskich obywateli lała się całymi strumieniami na życzenie i z rozkazu Niemiec.


2021-08-02 17:26:52
Nieprawda, że Stalin tak bardzo przejął się powstaniem, że nie "wchłonął " Polski. Nie wchłonął bo tego nie przewidywał Układ Jałtański, który zezwalał na to, że Polska jako państwo będzie w strefie wpływów ZSRR a nie jego republiką. Obiektywnie rzecz oceniając wielka szkoda, że wtedy zawiodły plany AK, aby przejąć Warszawę. Niestety powstanie skończyło się tragicznie dla jego uczestników i w ogóle dla Warszawy. Dziwi decyzja o powstaniu kierownictwa AK w Londynie, które przecież powinno się orientować, że posyłają na bój prawie bezbronnych młodych ludzi, sam patriotyczny zapał z de facto niewystarczającą ilością broni w rękach pospolitego ruszenia nie wystarczył. Szkoda tych wspaniałych młodych ludzi, którzy zapłacili życiem za błędy organizatorów. I gdyby nawet powstanie okazało się zwycięskie i gdyby udało się wtedy "pogonić" Niemców ze stolicy to i tak doszłoby do agresji ze strony wojsk Stalina, który na mocy układu jałtańskiego Polski by sobie nie odpuścił.

2021-08-02 16:20:26
Przyszłość polegać będzie na znalezieniu sposobu na zmniejszenie liczby ludności. Zaczniemy od ludzi starych, bo gdy ludzie przekraczają 60-65 lat, to żyją dalej bezproduktywnie, a to drogo kosztuje społeczeństwo. Następnie ludzi słabych, potem bezużytecznych, którzy nie pomagają społeczeństwu, a których zawsze jest więcej, i na końcu przede wszystkim głupich.

W przyszłych społeczeństwach głównym instrumentem w każdym z tych przypadków będzie eutanazja. Oczywiście nie będziemy mogli wykonywać egzekucji na ludziach ani budować obozów. Będziemy się ich pozbywać przez wmawianie im, że to jest dla ich własnego dobra. Przeludnienie, i to w większości bezproduktywne, jest czymś, co jest zbyt kosztowne z ekonomicznego punktu widzenia. Również społecznie jest o wiele lepiej, kiedy ludzka maszyna się gwałtownie zatrzyma, niż gdy zwalnia stopniowo.

Idę o zakład, że nie znajdziemy sposobu, aby przetestować miliony ludzi pod kątem ich inteligencji. Znajdziemy lub wywołamy coś w rodzaju pandemii skierowanej przeciw pewnym [grupom] ludzi, jakiś prawdziwy lub nie kryzys gospodarczy, wirusa atakującego starych lub grubych ludzi, to nie ma znaczenia, słabi poddadzą się temu, bojaźliwi i głupi uwierzą i rzucą się poszukiwać leczenia. A my już będziemy mieli także i leczenie: jedyne leczenie. Selekcja idiotów sama dokona się wtedy sama. Sami pójdziecie na rzeź”. –

Jacques Attali – 1981.

2021-08-02 16:05:56
Prof. Ryszard Legutko: Niestety tutaj trzeba będzie podjąć decyzje w jedną, albo w drugą stronę. Albo nie będziemy się „kopać z koniem”, bo tak jak słusznie pani powiedziała, to jest kompletne bezprawie - nawet nie możemy udać się do sądu, czy rozstrzygać to prawnie, ponieważ to bezprawie jest we wszystkich instytucjach europejskich. Albo mówimy: nie damy się upokorzyć, bo rzeczywiście oni chcą upokorzyć tych, którzy tę uchwałę podjęli. Upokorzenie, że nie można nawet bronić rodziny, ponieważ to jest karalne – rodziny opartej na związku kobiety i mężczyzny.

Jak wiemy ks. prof. Oko został skazany przez niemiecki sąd na karę grzywny, a w ogóle grozi mu i więzienie. Obcujemy z taką rzeczywistością, z takim systemem, który chce Polskę i Polaków upokorzyć i jakbyśmy to powiedzieli tym językiem dawnym – chce nam zabrać duszę. Podobnie, jak system sowiecki. Musimy zatem podjąć decyzję, co będziemy robić. Konflikt musi być bardzo wyraźnie zarysowany.

Tylko że jeżeli ustąpimy i pójdziemy na jakikolwiek kompromis, spowoduje to lawinę dalszych prób wymuszeń.

Tak. Czeka nas przecież jeszcze sprawa tej tzw. zasady warunkowości, czyli z powodu oskarżeń wobec Polski, te pieniądze, które mają iść na odbudowę pocovidową mogą być wstrzymane – to też jest absolutna granda, ale na przykład PE bardzo brutalnie się tego domaga, żeby już to zrobić, żeby już Polsce zacząć odbierać fundusze. Sprawa ma trafić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ale obserwując orzeczenia TSUE pół grosza nie postawiłbym na to, że będzie to rozstrzygane w sprawiedliwy sposób. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, bo działamy w systemie, gdzie reguły nie obowiązują, szaleje natomiast ideologia i chęć brutalnego narzucania swojej woli. Tu trzeba opracować jakąś strategię, dlatego że gdzieś można ustąpić, natomiast ustępowanie nie powinno stać się strategią wobec UE.

Proszę mnie nie pytać, jak te poszczególne samorządy powinny postąpić. One same powinny zdecydować. Ja bym jednak tak łatwo skóry nie oddał. Wyborcom można to wytłumaczyć. Można też zmobilizować część Polaków – niech wiedzą, z czym mają do czynienia. Często zbyt wielu Polaków ciągle jeszcze trzyma się tej wiary, że UE to jest jakiś klub dżentelmenów i ludzi ucywilizowanych. To jest nieprawda. Jak mówię, szaleje ideologia i coraz bardziej szerzy się bezprawie i brutalne narzucanie woli. Może to jest okazja, żeby jednak część Polaków zmobilizować i wyjaśnić, na czym to polega.

Wydaje się, że wchodzimy w rozgrywkę, w której stawką jest nasze być albo nie być.

Tak. Stoimy przed sytuacją możliwej niemal całkowitej utraty niepodległości, ponieważ tak działa system europejski i zmiany, jakie są planowane, jeszcze bardziej to pogłębią. Wszelkie decyzje będą podejmowane poza nami, a nasza rola będzie tylko taka, żeby to popierać. Tak jak kiedyś polski rząd popierał wszystko.

Teraz sytuacja się zaostrzyła, bo przez rozszerzanie tej kompetencji, ten system się tak wzmocni, że właściwie nic nie będzie można zrobić. Grozi nam więc tak naprawdę utrata niepodległości i mówię to całkiem poważnie.

Problem z Polską jest taki, że połowa Polaków, może trochę mniej, może trochę więcej, jest za tą utratą niepodległości – to jest stara tradycja, żeby się „oddać pod opiekę” jakiegoś mocnego, silniejszego protektora: króla Prus, imperatorowej, czy Napoleona, i sekundować całkowitej utracie suwerenności. Natomiast jest ta druga Polska, która tej niepodległości broni, a która musi się wzmocnić. Jeżeli w UE przejdzie na przykład system większościowy, wszystkie decyzje w Radzie będą podejmowane przez większość, to praktycznie jest koniec – nie jesteśmy w stanie niczego zrobić bez zgody silnych podmiotów, bez zgody instytucji unijnych i najsilniejszych państw. Tak to w praktyce wygląda. I niech nikt nie bajdurzy o tym, że można wynegocjować jakąś większość, żeby się przeciwstawić, bo nie da się takiej większości wynegocjować w obecnym układzie sił, w tym staniej, jaki jest. Sprawa jest śmiertelnie poważna.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Anna Wiejak w polityce

2021-08-02 15:24:59
k pisał prof. Chwalba, "nawet oficerowie uważali, że pomysł zorganizowania w Krakowie powstania jest złym pomysłem". Przeciwko takiemu pomysłowi wystąpił też krakowski metropolita, abp Adam Sapieha. "Książę Niezłomny", który cieszył się ogromnym autorytetem Polaków, a w czasie okupacji został nieformalnym przywódcą polskiego Kościoła, przez całą wojnę robił wszystko, by uchronić Kraków przed zniszczeniem.

Latem 1944 r. w czasie spotkania z wojskowymi i politykami metropolita opowiedział się zdecydowanie przeciw organizacji powstania w Krakowie. Bał się, że Niemcy całkowicie zniszczą miasto.

Kolejny krok, także wobec zbliżającego się frontu, Sapieha podjął wraz z przedstawicielami Rady Głównej Opiekuńczej, gdy zwrócił się do dowództwa wojsk niemieckich w regionie, aby Kraków ogłoszono miastem otwartym. Niemcy odpowiedzieli listownie, że Kraków na pewno nie zostanie oddany bez walki, ale żołnierze będą oszczędzać miejscową ludność i zabudowania. Przestrzegli jednak, że w razie powstania Kraków ulegnie zniszczeniom takim, jak Warszawa.

Warto przy tym wspomnieć, że wcześniej, bo w kwietniu 1944 r., doszło do pierwszego i jednocześnie ostatniego spotkania Sapiehy z gubernatorem Hansem Frankiem na Wawelu. Niemcy chcieli wtedy pozyskać Polaków do udziału w wojnie przeciw Sowietom. Metropolicie zaproponowano ogłoszenie listu pasterskiego, którego treść wymierzona byłaby w bolszewizm, a także nawoływałaby do podjęcia akcji politycznej przeciw aliantom i współpracy z Rzeszą. Sapieha jednak odmówił i wskazał, że "Niemcy przez przeszło pięć lat nie pokazały, jakoby były przyjacielem narodu polskiego".

2021-08-02 14:09:43
OPINIE LIDERÓW I UCZESTNIKÓW
Gen. Anders, d-ca II Korpusu, (p.o. N.W. od 26 II’45 do 28 V’45): ”Jestem na kolanach przed powstaniem, ale to było nieszczęście. Wojskowo powstanie nie miało znaczenia. Niemcy już przegrali wojnę. Trzeba było porozumieć się z aliantami naprzód, przed powstaniem. (...)wywołanie powstania w Warszawie w obecnej chwili było nie tylko głupotą, ale wyraźną zbrodnią.”
Bolesław Biega-„Sanocki” (sekretarz Rady Jedności Narodowej w podziemiu): ”Została podjęta otwarta wojna, otwarta walka z wrogiem uzbrojonym po zęby, nikłymi siłami, bez należytego ekwipunku, no, a co najważniejsze bez jakichkolwiek gwarancji, że będzie poparcie. Ostatni tydzień to był okres zbliżania się wojsk sowieckich, wycofania się właściwie , wojsk niemieckich i to prawdopodobnie wytworzyło w największym stopniu atmosferę wybuchową.”

Płk.dypl. L. Mitkiewicz ”Powstanie Warszawskie było niepotrzebne, wybuchło o kilka dni za późno, zniszczono, zburzono Starą Warszawę”. „Powstanie Warszawskie-politycznie i wojskowo, ze względu na sytuacje ogólna było wielkim nonsensem”. „...głównym inicjatorem powstania w Warszawie był Mikołajczyk, a szarą eminencją AK był gen. T. Pełczyński” (były oficer wywiadu i kontrwywiadu).

Stefan Korboński „Nowak”,” Zieliński”, SL, kier. Walki Cywilnej, ostatni Delegat Rządu: ”(...) jeśli stolica będzie uwolniona własnym wysiłkiem i ujawni się w stolicy rząd podziemny, ujawni się Komenda AK, administracja podziemna, wojsko...to przez stworzenie faktu dokonanego zmusimy Rosjan do pogodzenia się z nim.”

Jan Nowak-Jeziorański ”Janek”, „Zych”, emisariusz, : „Po Katyniu Powstanie Warszawskie jest największą zbrodnią reżimu stalinowskiego wobec Polski”
Karol Popiel ,SP , (Min. Odbudowy Administracji w Rządzie londyńskim) – uważa ,że odpowiedzialnymi byli: Pełczyński, Rzepecki (szef BIP-u), Okulicki (agent Sosnkowskiego), a Mikołajczyk też liczył na powstanie, twierdzi też , że K.Pużak –prezes RJN, nic o wybuchu powstania nie wiedział.

Gen. Marian Kukiel, Min. Obrony Narodowej,(wybitny historyk), uważał, że za gen. Sikorskiego wojsko było instrumentem polityki, później jednak w Warszawie wojsko rządziło, nie było też koordynacji między Rządem, N.W. a Prezydentem w Londynie, słowem bałagan kompetencyjny.


Kpt.Tadeusz Zawadzki (Żenczykowski), „Kania”, szef wydz. BIP: ”Powstanie było nieuniknione. Warszawa musiała pozostać w naszych rękach. To było przecież serce oporu. Bierne czekanie na oswobodzenie stolicy przez Sowiety znaczyłoby, że podziemie- to tylko frazes ,a działa tylko AL, a AK niczego nie dokonała. Warszawa była naładowana dynamizmem, chęcią zemsty, za łapanki, za masowe egzekucje. Walka z okupantem zakończyła się logicznie wybuchem powstania.(...) Należało też się spodziewać możliwości prowokacji ze strony komunistów. Warszawa była beczką prochu, kto miał dać zapałkę: my czy komuniści. Powstanie rozpoczęło się w chaosie. Zaniedbano zupełnie utworzenia rezerw”.

2021-08-02 14:06:28
Powstanie miało na celu opanowanie stolicy przez A.K. i wzmocnienie w oczach opinii światowej prawa i roszczeń legalnego Rządu w Londynie do reprezentowania i objęcia władzy w Polsce w obliczu polityki faktów dokonanych Stalina na zajmowanych polskich ziemiach. Powstanie, szczególnie w pierwszym okresie było swoistym festiwalem polskości, patriotyzmu i „swojskości”. Są głosy, że powstanie było przyczyną dla której Stalin nie wchłonął Polski jako 17 republiki, tego chciał ZPP z W. Wasilewską na czele, ideę tę forsowała wpływowa Zofia Dzierżyńska. Jednak Stalin już wiosną 1943, postanowił utworzyć wianuszek państw „narodowych” w środkowo-wschodniej Europie i zupełnie je sobie podporządkować. Intencją przywódców polskich było przeszkodzenie w ustanowieniu się moskiewskiego PKWN w stolicy.

Czy powstanie wybuchło, bo gen. Bór uległ nastrojom własnego narodu? Czy podjął decyzję pod wpływem rozgorączkowanych generałów? Czy jak powiedział płk.dypl. J. Bokszczanin („Sęk”, „Wir”, KG A.K.):
„była to albo lekkomyślność albo nerwy nie wytrzymały”?
Nie bez znaczenia dla wyboru godziny „W” było żądanie Delegata Jankowskiego 24 godzin (minimum 12 godzin) przed wejściem Rosjan na zainstalowanie władzy cywilnej. Czy powstanie powinno być przerwane wobec niemieckiego bestialstwa i rozstrzeliwań, nawet bez praw kombatanckich? (Deklaracja rządów Wielkiej Brytanii i USA z 29 sierpnia 1944 o uznaniu A.K. za wojska sojusznicze, jednak Sowieci pozostali przy “bandytach z AK”). RJN wystąpiła z sugestią kapitulacji ok. 10 września, ale Sowieci podeszli do Pragi i ciągle liczono na pomoc.
Polacy nie chcieli czegoś niezwykłego, 19 sierpnia 1944 wybuchło powstanie w Paryżu, już 24 sierpnia do Paryża wkroczyła francuska 2 Dyw. Pancerna, następnego dnia Niemcy się poddali.

Czy to pokolenie, które podjęło nierówną walkę w 1939 r, mogło nie podjąć walki w sierpniu 1944, kiedy losy Polski miały się zdecydować na długie lata? Warszawa z atmosferą rosnącego terroru, nieustannych zagrożeń, ciągłych rozstrzeliwań, deportacji do Niemiec, upokarzania Polaków w każdej możliwej sytuacji, w przeciwwadze uwierzyła w ideę pomszczenia, wymierzenia sprawiedliwości, w ideę powstania wierząc, że właśnie nadszedł odpowiedni czas.
Postępowanie Rosjan wobec powstania , odsłoniło wreszcie aliantom ich oblicze, Churchill nazwał to początkiem „zimnej wojny”. Potwierdza to niemiecki historyk, Hans von Krannhals, pisząc o powstaniu Warszawskim:
„Tu i nie gdzie indziej rozpoczęła się „Zimna Wojna” między wschodem a zachodem.”
Stalin dowiedział się o powstaniu 2 sierpnia o 1.10 po północy od angielskiego Sztabu Generalnego, depesza zawierała prośbę o pomoc. Stalin (weteran przegranej wojny 1920 r), znając plan „Burza” był powstaniem zaskoczony, ale jeszcze tego samego dnia wydał tajny rozkaz marsz. Rokossowskiemu i marsz. Koniewowi , aby natychmiast wstrzymali ofensywę na froncie i zajęli się tylko umacnianiem zdobytych przyczółków. Jednocześnie zaczął taniec pozorów z aliantami. Liczył, że czas rozwiąże sytuacje w Warszawie po jego myśli. Jednak decyzja o wybuchu powstania, zatrzymując ofensywę sowiecką, zdecydowała o tym, ile obszaru niemieckiego zajmą Rosjanie, a ile zachodni alianci (mimo wcześniejszych uzgodnień). Zatrzymując sowiecki blitzkrieg uratowała życie setkom tysięcy Niemcom i pozwoliła im na ucieczkę na zachód. W odpowiedzi Niemcy po upadku powstania przystąpili do realizacji nieaktualnej już koncepcji Hitlera zburzenia Warszawy, na której ruinach miało powstać niemieckie miasto (GENERLAPLAN OST).

Trzeba przyznać, że tak jak stalinowski PKWN reprezentował interesy sowieckie w zagarnianej przez Sowietów Polsce, tak Rząd Polski w Londynie poddawany był ciągłym presjom agentury sojuszników, a nawet tajnych organizacji międzynarodowych, które reprezentował najbliższy współpracownik gen. Sikorskiego “kuzynek diabła” Józef Rettinger. Trzeba przypomnieć słynną Mapę Maurice Gomberga z października 1941 r (czyli przed przystąpieniem USA do wojny!). Outline of post-war new world map. Już wtedy (grubo przed Jałtą, po ataku Hitlera na Stalina) ukazującej przyszły podział Europy na dwie strefy wpływów: sowiecką i amerykańską. Widzimy więc, że polskie ambicje i pragnienia odbudowania Niepodległej wysiłkiem militarnym, czy dyplomatycznym nie miały w tych okolicznościach żadnych szans.

Gen. Anders jednoznacznie negatywnie oceniał powstanie określając je jako bezsensowne niszczenie Warszawy, jej żołnierzy i cywilnych mieszkańców, nazywając decyzję rozpoczęcia powstania zbrodnią. Jednak sam zdecydował się wcześniej na uderzenie na dobrze bronione ruiny Monte Cassino mimo negatywnej opinii N.W. gen. Sosnkowskiego, który właśnie nie chciał daremnego przelewu polskiej krwi na już (dla Polski) przegranej wojnie (wkrótce po tym Sosnkowski musiał odejść). Sam N.W. jeszcze przed powstaniem udał się do 2 Korpusu i nie zdecydował się na oficjalne wydanie rozkazu jednoznacznie zakazujacego powstanie.
Czy możliwa była inna koncepcja niż zniszczenie powstania i Warszawy, przecież niektórzy Niemcy chcieli wbić „klina” między aliantów i opuszczając Warszawę z jej londyńskim rządem, wrzucić przysłowiowego „szczura” aliantom. W Warszawie powstałby popierany przez zachód rząd, pod nosem Stalina, były takie opinie, ale po zamachu Hitler stwardniał, nie było ochotników aby go o tym przekonać.

Polacy przegrali powstanie, ale dali z siebie wszystko, zwycięstwo mogło być tylko w sferze duchowej, moralnej. Tym razem nie było wstydu za Zaleszczyki, za ucieczkę Rządu i Dowództwa. Walczyli do końca, ale nie mogli zwyciężyć . Tak jak w swojej długiej historii, w powstaniach: kościuszkowskim, listopadowym, styczniowym kiedy szanse często nie były większe, wiedzieli o co walczą i za jakie wartości przyjdzie im zginąć. Polska kwadratura koła.
Jednak postawiona w dramatycznej sytuacji generalicja AK zawiodła, a oskarżanie Stalina o brak pomocy świadczy co najmniej o naiwności i o tym, że zaistniała sytuacja przerosła dowódców AK. Piłsudski ze swoim instynktem powiedziałby, że powinni “kury szczać prowadzać”. Swoimi decyzjami dowództwo AK doprowadziło do zniszczenia Warszawy i najmężniejszych z mężnych synów Warszawy. Cóż, w diabolicznych okolicznościach, łatwo o tragiczną w skutkach kalkulację...
W marcu 1945, gen. Gehlen (później pracował dla Amerykanów), wybitny znawca wschodniego teatru działań, zakończył przygotowywane dla Himmlera 200 stronicowe opracowanie o organizacji, szkoleniu, taktyce, wywiadzie i łączności Armii Krajowej. Upadające Niemcy chciały uczyć się sztuki oporu i walki pod okupacją od najlepszych…

Wszelkie próby kontaktów z Rosjanami nie przynosiły rezultatów (sowieccy szpiedzy: kpt. Konstanty Kaługin, kpt. Iwan Kołos odmawiali przesyłania depesz do Armii Czerwonej, albo przesłane pozostawały bez odpowiedzi). Gen. „Monter” wysłał radiostację z por. „Makiem” do Rosjan, ale kontakt trwał tylko kilka dni. Stalin miał inne plany. Na scenie milionowego miasta miał się rozegrać rozstrzygający akt politycznej polsko - rosyjskiej konfrontacji w celu ostatecznego ustawienia stosunków z rosyjskim molochem. Powstanie było też desperacką próbą zaprzeczenia oskarżeń Stalina, że AK nie walczy z Niemcami, a walczy tylko z sowiecką partyzantką.
Gen. Okulicki: ”Potrzebny był czyn, który by wstrząsnął sumieniem świata”. Zniszczeniu uległo prawie całe miasto, zginęło ok. 200,000 mieszkańców, spłonęły muzea, archiwa i biblioteki. Powstanie paradoksalnie zamiast przeszkodzić, pomogło komunistom z PKWN w przejęciu władzy w Polsce. Stalin dokonał tego przy milczącym przyzwoleniu Londynu i Waszyngtonu. To, że Hitler wykonał mokrą robotę Stalina w Warszawie, nie zmienia imperialistycznego sowieckiego postępowania i tragizmu następnych powstań: berlińskiego 1953, węgierskiego 1956, czy praskiego 1968. Może ta krwawa ofiara warszawska sprawiła, że dlatego nie było powstania w 1956 r w Warszawie i był bezkrwawy sierpień 80? Wszak polskie elity państwowo twórcze zostały wymordowane przez obydwa totalitarne systemy bolszewicki i nazistowski.
Powstanie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej Europie, do walki stanęło ok 45,000 powstańców. Zaplanowane na kilka dni, trwało dwa miesiące, zginęło 18,000 powstańców, a ok. 25,000 zostało rannych. Zginęło ok. 180,000 cywilnych mieszkańców Warszawy, pozostałe przy życiu 500,000 Niemcy wypędzili z Warszawy, a miasto zostało praktycznie zburzone. Oddajmy cześć ofiarom i uczestnikom Powstania Warszawskiego!JMatysiak

Silk
2021-08-02 12:26:25
Co jak co, ale Maryjan nigdy nie zawodzi. Jego chorągiewki, są niemal na każdej imprezie tego typu. Rób tak dalej Maryjan...!!!

2021-08-02 09:39:05
"Posłuszni ?" - mylna ocena powstańców, którzy poszli walczyć, ponieważ wierzyli w zwycięstwo, wszak okupant już był na przegranej, a jednak podłe szwaby dopuścili się straszliwych czynów na koniec. W młodych była chęć walki po latach straszliwej okupacji. drugiej strony organizatorzy mieli też niestety złudną nadzieję, że wygrana powstania to szansa na suwerenność po wojnie. Gdyby nie Układ Jałtański, gdyby Polska nie została skazana na strefę wpływów ZSRR, zapewne dzieje naszego kraju byłyby lepszym losem dla naszego kraju. Niestety Zachód układając się w czasie wojny ze Stalinem poświęcił przyszłość Polski. Historia naszego państwa pokazuje, że patrioci - romantycy porywali się nieraz z tzw. motyką na księżyc, żeby odzyskać wolność w czasie zaborów, stąd klęski powstań, podobnie stało się z Powstaniem Warszawskim, ale trudno się dziwić woli walki z wrogiem. Gdybyśmy żyli w tamtych czasach , zapewne wielu współczesnych rodaków postąpiłoby podobnie. Młodzi nie myśleli o polityce, ale o pokonaniu wroga, o odzyskaniu wolności. Wielki żal, że te zrywy niepodległościowe pochłonęły tak wiele ofiar. Wielka hańba polskich wykolejeńców , którzy świętowali urodziny Hitlera, takich należy skazywać na dożywotnie więzienie o zaostrzonym rygorze.

Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Imię:
Email:
Twój komentarz:

HTML = wył
X-code = wł

X-Kody:
  • [email]nazwa@domena.pl[/email]
  • [url]www.strona.pl[/url]
  • [b]pogrubiony[/b]
  •  

    Copyright © 2006 LubelskieOnline.pl