Kolejne derby dla Hetmana
2017-10-24 10:16:35

Derbowy mecz z Hetmanem Zamość zakończył się przegraną Łady 1:3. Nie możemy cieszyć się z wyniku, ale na pochwałę zasługuje waleczna postawa zawodników. Ta przegrana to nie powód do wstydu - wygrał lepszy. Sobotnie derby rozpoczęły się dla nas fatalnie, w 30 sekundzie gry Łada straciła pierwszą bramkę.


Nasi obrońcy nie poradzili sobie z wybiciem długiej piłki dogrywanej do Damiana Kupisza. Ten zdecydował się na strzał z dystansu, który wyszedł mu na tyle precyzyjnie (uderzył po ziemi tuż przy słupku), że Łukasz Szawara musiał wyciągać piłkę z siatki. W 8 minucie bardzo dobrą okazję do wyrównania miał Jurij Perin, który popędził do prostopadłej piłki, wykiwał obrońcę gospodarzy, ale uderzył wprost w bramkarza. W 15 minucie z lewej strony dobrze dośrodkował Janusz Birut, Paweł Sobótka wysoko wyskoczył do piłki, ale nie udało mu się skierować jej do bramki. Po chwili ten sam zawodnik fatalnie zachował się w obronie, kiedy to zbyt lekko podawał piłkę do Łukasza Szawary, w konsekwencji czego Michał Paluch znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym golkiperem. Łukasz nie dał się jednak pokonać.

W pierwszej połowie Hetman przeważał i stworzył sobie jeszcze kilka okazji strzeleckich, ale Łada przeprowadzała naprawdę groźne kontrataki, które przy lepszej skuteczności zmieniłyby obraz meczu (przy większości z nich swój udział miał rozgrywający dobry mecz Arkadiusz Czok). Ta odsłona zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy.

derby_hetman_lada.jpg

Początek drugiej części meczu to przewaga naszej drużyny. Łada wyraźnie bardziej odważnie zaczęła atakować bramkę przeciwnika. Tak było jednak tylko przez kilka pierwszych minut, bo potem inicjatywę przejęli zamościanie. W 54 minucie Hetman zdobył drugiego gola. Przy dośrodkowaniu z lewej strony nieupilnowany w polu karnym został Michał Paluch, który głową skierował piłkę do siatki. W 60 minucie w miejsce Pawła Nawrockiego na boisku pojawił się Karol Misiarz. Powracający po kontuzji prawy pomocnik był dziś jednym z najjaśniejszych punktów naszego zespołu. Obrońcy Hetmana wyraźnie nie radzili sobie z jego szybkością i agresywną grą. W 62 minucie znów doszło do katastrofalnego nieporozumienia wśród naszych defensorów, w wyniku czego aż dwóch napastników gospodarzy znalazło się w sytuacji sam na sam z Szawarą. Po minięciu naszego bramkarza nie znaleźli oni jednak pomysłu na to jak trafić do pustej bramki. Takiego szczęście nie mieliśmy już jednak w 72 minucie. Tym razem po indywidualnej akcji gola zdobył Rafał Turczyn.

Dziesięć minut przed końcem spotkania kibice z Biłgoraja wreszcie mieli okazję zobaczyć trafienie dla naszej drużyny. Karol Misiarz z prawej strony boiska wrzucił miękką piłkę na długi słupek. Akcję zamykał Iwan Oleksiuk, który strzałem głową pokonał próbującego interweniować bramkarza Hetmana. Łada postawiła wszystko na jedną kartę i po chwili znów groźnie zaatakowała. Damian Chmura uderzał głową, ale był na spalonym. Ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się już zdobyć gola i mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla Hetmana. Z przebiegu gry gospodarze niewątpliwie byli zespołem lepszym. Naszym zawodnikom należą się jednak słowa uznania za walkę i wysiłek, który włożyli w to spotkanie. Wszyscy biłgorajanie zgromadzeni na trybunach stadionu w Zamościu bez wątpienia liczyli na maksymalne zaangażowanie. I tego nie zabrakło.

/Mariusz Polowy/








http://lubelskieonline.pl/wiadomosci/printnews.php?id=18873